Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuba. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 kwietnia 2015

Najlepszy przyjaciel Miś

Kuba ma 3,5 roku, a  jego  miś jest kilka miesięcy starszy. Jego miś ma na imię Miś. Miś towarzyszy Kubie od jego narodzin, na dobre i na złe. To prawdziwi przyjaciele. Miś wspiera Kubę w każdym momencie,  towarzysząc mu podczas  wieczornego zasypiania, jak i w przedszkolu w kryzysowych chwilach. Miś chętnie jeździ z Kubą na wakacje i to nieważne, że Miś podczas wakacyjnych wędrówek ma bliskie spotkania z wszelkimi powierzchniami, po których zwyczajowo się chodzi lub jeździ (ciągnięty za supełek na czapce- brzmi to brutalnie, ale to nie przejaw sadyzmu,  lecz zapomnienia się wskutek zachwytu nad otaczającym pięknem). Miś geolog! Po tych ekspedycjach jest czarny jak węgiel. Jego przeznaczeniem jest pralka. Miś lubi wirować w pralce, to świetna zabawa, jak na karuzeli w wesołym miasteczku. Niestety każde pranie dodaje mu lat. Jego futerko się niszczy. Już nie wygląda tak młodo, nie jest taki puszysty jak po wyjściu ze sklepu.
Obawiam się, że misie żyją krócej niż ludzie. Hmmm. Mam jednak cichą nadzieję, że Miś dożyje sędziwego wieku i jakimś cudem zachowa resztki witalności ...I choć z czasem Kuba będzie zaniedbywał Misia coraz częściej, coraz rzadziej będzie zabierał go na wycieczki, do szkoły go w ogóle nie weźmie i  z czasem Miś trafi na półkę i będzie pokryty kurzem....to i tak będzie to kochany Miś, przyjaciel Kuby.   Nie wyobrażam sobie tego, że Miś mógłby opuścić  naszą rodzinę.

„Prawdziwy stajesz się dopiero wtedy, gdy już wykochano z ciebie większość sierści, gdy oczy ci wypadają i puszczają szwy, kiedy wyglądasz zupełnie żałośnie. Ale to jest bez znaczenia, bo skoro już jesteś Prawdziwy, to w oczach tego, kto cię kocha, nie możesz być brzydki. Brzydkim mogą cię nazwać tylko ci, którzy niczego nie pojmują”. „Bycie PRAWDZIWYM nie zależy od tego, jak jesteś zrobiony [...]. To jest coś, co może ci się przytrafić. Staniesz się PRAWDZIWY, jeśli dziecko pokocha cię tak bardzo, że nie tylko będzie się tobą bawić, ale też NAPRAWDĘ cię kochać.”

środa, 1 kwietnia 2015

Moc wyobraźni



Otwieram szafkę, w której jest kosz na recykling i wrzucam śmieci. Kuba  mówi: O , luneta! Ja zdziwiona pytam: Gdzie? Kuba wyciąga rolkę po ręczniku papierowym…No jasne! W końcu sama pokazywałam mu kiedyś, jak można wykorzystać taką  niepotrzebną rolkę do zabawy….różnica między nami jest taka, że na co dzień ja widzę zwykłą rolkę, a Kuba lunetę!


"Pa­miętasz ten mo­ment, kiedy ja­ko dziec­ko, ma­lujesz ob­ra­zek i niebo to niebies­ki pa­sek u góry kar­tki? I wte­dy przychodzi ten mo­ment roz­cza­rowa­nia, kiedy nau­czy­ciel mówi ci, że tak nap­rawdę niebo zaj­mu­je cała wolną przes­trzeń na ry­sun­ku. I to jest ta chwi­la, kiedy życie zaczy­na być co­raz bar­dziej skom­pli­kowa­ne i nieco nud­niej­sze, po­nieważ za­malo­wywa­nie kar­tki na niebies­ko jest raczej nużącym zajęciem". A. Rickman

wtorek, 17 marca 2015

Jazda próbna w Muzeum Inżynierii Miejskiej w Krakowie

Czy wiecie, że możliwa jest jazda pojazdem o kwadratowych kołach? Jeden warunek jest taki -  powierzchnia, po której taki środek transportu ma pojechać, musi być dostosowana do kształtu "kół". Po płaskiej powierzchni pojedzie tradycyjne koło, po wyboistej - koło kwadratowe.......dlaczego więc na naszych drogach nie widzimy na co dzień pojazdów poruszających się na kwadratowych kołach? wyboista droga musi być regularna w swej "wyboistości"



"Podniósł maskę i coś tam majstrował przy dyszach i wszystkim innym, czym można było jakoś poruszyć. Na silnikach nie znał się zupełnie, ale gdy samochód nie chce zapalić, wszyscy mężczyźni podnoszą maskę i kręcą bezradnie, czym tylko się da - to jest zakodowane w genach". J. Carroll Całując ul
A jak nie ma maski, to nic nie szkodzi, wystarczy jakieś pokrętło, do którego same rwą się ręce.....
 


 A na taki autobus to z przyjemnością się czekało.....a kto miał szczęście, to wsiadł do niego...liczba miejsc bardzo ograniczona.... zachwyt Kuby wzbudzały niebieskie tramwaje.....mógłby je zagłaskać na śmierć gdyby to było możliwe


A poniżej polskie auto Mikrus produkowane w Mielcu w roku 1959 oraz skuter Osa:) Dziadek Kuby widywał takie Mikruski na drogach ( wyprodukowano ich niewiele powyżej 1700 sztuk), i jeździł jako nastolatek taką Osą. 



 

środa, 11 marca 2015

A było tak pięknie

Jeszcze wczoraj było tak pięknie, jeszcze wczoraj spacerowaliśmy w słońcu, w niedbale zapiętych kurtkach, z głowami w chmurach, jeszcze wczoraj grzaliśmy się  w promieniach słonecznych i czuliśmy, że wiosna już jest......a dziś znowu szaro, buro i ponuro.Nie zgadzam się na to! mówię stanowcze NIE! Wiosno przyjdź !

 Gdy się puszcza la­taw­ce - myśli wędrują wraz z nimi. Khaled Hosseini
.... myśli wędrują do ciepłego słońca:)



czwartek, 5 marca 2015

Niedaleko pada jabłko od jabłoni

Wiele z tego, co dostrzegamy, zależy od tego, czego szukamy. P. Callaway 
 
Wieczorem spoglądam na poniżej zamieszczone zdjęcie…..i tak mówię głośno, że ten Kuba jest do mnie podobny….Marek kręci głową na te słowa (myśląc pomarz sobie!), bo przecież to oczywiste, że  jego syn wdał się w niego. Ostatnio pokazywał mu swoje zdjęcie z dzieciństwa i zapytał kto jest na zdjęciu, a Kuba odpowiedział, że Kuba!... a to był On, mały Marek…. poczułam, że jestem na straconej pozycji, ponieważ na tym zdjęciu, które mogłam pokazać Kubie byłam w sukience i trzymałam lalkę…… Kuba od razu wzruszy ramionami i powie, że nie wie kto to jest, bo przecież on nie chodzi w sukienkach i nie ma lalek….tak, czy siak zaryzykowałam i zapytałam kto jest na fotografii. Kuba spojrzał i ku mej radości odpowiedział, że to KUBA!!!!!!
Widać Kuba dopatrzył się podobieństwa i wyczuł jakieś pokrewieństwo,,, jeśli nie ciał, to przynajmniej dusz:)...Choć muszę i ja przyznać, że Kuba zdecydowanie przypomina z wyglądu tatę.....tak na pierwszy rzut oka...no dobra, na drugi rzut oka też....Jaki ojciec taki syn.....Ja widzę pewne niuanse.....niuanse, których nie można wychwycić na pierwszy rzut oka, niuanse, których  można się dopatrzeć  przy dobrej znajomości mojej mimiki:), ruchów itp. Wtedy naprawdę można dostrzec małą Anię, patrząc na Kubę. Ja ją widzę codziennie...




piątek, 27 lutego 2015

Wsi spokojna wsi wesoła

Na wsi u dziadka i babci Kubuś ma dużo "żywych atrakcji"; jest pies Bruno, kogut, kury, indyki, bywają kaczki. Czasem wpadną z wizytą  gołębie hodowlane sąsiadów. Jak się ma szczęście to można wypatrzeć bażanty i sarny:) A jak się ma pecha, to można wpaść w ogromną dziurę wykonaną przez złośliwe bobry, a podczas zbierania grzybów lub jagód można natknąć się na żmiję, albo dzika.......W dzieciństwie miałam prawie bliskie spotkanie z dzikiem, kiedy z siostrą szukałyśmy grzybów.....Prawie, bo  to nasz wuj zrobił nam psikusa i udawał dzika......ale uciekałyśmy, aż się za nami kurzyło.........to były chwile grozy!!!!!
Coraz trudniej spotkać na wsi krowę, albo konia......przynajmniej w okolicach, z których pochodzę....Coraz częściej można natknąć się na leśne zwierzęta nie tylko na wsi, ale również w mieście,,,jak to było z zagubionym łosiem w Krakowie.
Może wkrótce w zoo będziemy mogli spotkać zwierzęta domowe, takie jak krowa, świnia ( w mini zoo już można spotkać króliki,kury i kozy) itp......i będziemy mogli posłuchać komentarzy w stylu DZIECI TO JEST KROWA!, a dzieci będą zdziwione, dlaczego ona nie jest fioletowa!
Mój miastowy kuzyn, będąc na wsi na wakacjach  robił dochodzenie w sprawie strzałek na piasku...okazało się, że to były ślady kur...żadne UFOludki. Poza tym nie odróżniał natki pietruszki od naci marchewki i nie wiedział, że cielaki to potomstwo krowy....zwykłe sprawy robią się coraz bardzie egzotyczne wśród tych, wychowanych na blokowiskach w wirtualnym świecie gier.

Mam nadzieję, że Kuba  nauczy się trochę AGROkultury i wiejskiej ogłady:)




piątek, 13 lutego 2015

Jabłko


Kuba dostał na drugie śniadanie gotowane jabłko.
Ja mówię : Kuba, zobacz to jabłko ma ogonek!
Kuba na to zdziwiony: OOOOOOOOOOO, tak,  to jabłko ma ogonek, ale nim nie macha!
…...wiadomo....ogonek nie jest od parady...... Jak się ma, to trzeba machać!

Poniżej jabłka  z ogonkami autorstwa Emilii Dziubak




 Ja i Kuba jesteśmy fanami talentu pani Emilii. Mamy dwie książki z jej ilustracjami i uwielbiamy je czytać i oglądać. Są po prostu piękne i polecamy je każdemu.



A na ścianie w pokoju Kuby wisi plakat Liczby,  również w wykonaniu Emilii Dziubak